Dodaj kanał RSS do serwisu Startowy.comRSS
mblog.pl

Czasami
2010-09-10 | 23:42:36
autor: spiacakrolewna | skomentuj (0)

Czasami nie wiem, gdzie się podziać, bo wszystko mnie odtrąca. To są chwile największej samotności, wcale nie wtedy, kiedy nikogo przy mnie nie ma. Raczej wtedy, kiedy cokolwiek, co robię, próbuje mi udowodnić bezcelowość moich działań.

Być może samotność jest uparcie związana z człowiekiem. Że nie da się jej pozbyć, bo nie wszystkie rzeczy potrafimy powiedzieć jak chcemy i wtedy zawsze pojawia się ten kawałej nas samych, dokąd nikogo nie chcemy wpuścić. Albo nikt tam nie chce wejść, to już zależy od okoliczności i interpretacji.

But sometimes I need somebody who can make me feel alright and shades me from the streetligths.

Bo czasami światła uliczne są bardzo nieznośne i przeciskają się w każdą możliwą szczelinę, wciskają się przez okno do sypialni i zamknięte powieki, nie chcą dać spać, budzą nas głębiej niż za dnia.

Czekam, aż Ktoś się wreszcie obudzi i zobaczy, jak sprawy stoją, jak bardzo przez ostatnie tygodnie się oddaliliśmy od siebie. Chociaż po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że może to dobrze. Kiedyś powiedział, że jestem od niego uzależniona. Może to próba wyleczenia? Poczekam, niby lepsze samopoczucie powinno przyjść z czasem.

A co, jeżeli nie przyjdzie?

Chapter One - Beginning
2010-09-07 | 22:03:00
autor: spiacakrolewna | skomentuj (0)

Nigdy nie lubiłam zaczynać pisać. Po tym pierwszym etapie dalej już jakoś samo leci, chyba, że nie ma czasu lub potrzeby. Chociaż w czasach, gdy jeszcze pisałam dzienniki, początek oznaczał zakup nowego notesu czy zeszytu i wtedy był powód do radości.

Bloga też pisałam nie raz. Pozwala on uciec od szczegółowości i prezycji dziennika, a jednocześnie zmusza do pisania. Choćby dla przypadkowego czytelnika, żeby nie zauważył naszego lenistwa i zaniechania. A kończyłam z bardzo ambitnych pobudek, chcąc podkreślić jakąś zmianę w swoim życiu, koniec jakiegoś okresu. I, o dziwo, rzeczywiście zazwyczaj jedno z drugim się zbiegało.

Śpiąca królewna - tak, przyznaję, że jest to bardzo dziecinny nick, ale czemu nie. W sumie nie protestowałabym przed byciem dzieckiem. Spać lubię, królewną jestem dla siebie samej. I powiedzmy, że dla Kogoś. I mam duszę romantyczki, dokładniej romantycznej, małej dziewczynki, która chciałaby być uratowana z wieży mimo wszelkich przeciwności losu.

A może to kolejny sposób na zadręczanie swoimi przemyśleniami i problemami kogokolwiek innego niż moich przyjaciół? :)





Ksiega Gosci

add
look

Moje linki


Archiwum


Design

Layout by Cassia for Layout4you

Credits: Alothnal and Lovetoast